Czasami naprawdę nie wiem. Iść, w którą stronę powinnam.?
Czasami zagubienie bierze górę. Wybór i tak padnie, bo nawet stanie w miejscu to wybór.
Kiedyś usłyszałam mądre słowa i to nie od jakiegoś guru. Słowa wypowiedział Urahara z japońskiej anime Bleach. Urahara i Ichigo wpadli w pułapkę. Ichigo zaczął się denerwować, bezsensownie walić w drzwi. Urahara ze spokojem w głosie powiedział:
Uspokój się! Skupmy się na tym, co TERAZ możemy zrobić, co TERAZ jest w naszej możliwości.
Nie pamiętam dokładnie słów, ale przekaz jest wyraźny. Słowa te stały się moim mottem i bardzo mi pomagają w najważniejszej ze szkół, szkole życia.
🙕🙖
Pewnego dnia, w którym słońce delikatnie oświetlało jesienne barwy ziemi, poznałam tajemniczego kotka. Czarno-biała piękność pojawiła się tak nagle. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to jeden z moich nauczycieli. Sylwia zachwycała się jego wąsami, piękny to kotek.
Szłyśmy na punkt widokowy zobaczyć z góry jezioro błękitne i wszystko wkoło niego.
Droga prowadziła przez las, a że była to jesień, to moje serce było tym bardziej uszczęśliwione.
'On za nami idzie, kot nas szpieguje.'
My stajemy i on staje. Zapowiada się na to, że kotek chce nam towarzyszyć.
Jego obecność spowodowała, że poczułam się jakoś inaczej. Kotek zaczął stawać się naszym przewodnikiem, przyjacielem, nauczycielem, a także ochroniarzem. Wydawał się mówić:
'Nie bójcie się, czuwam.'
Las stawał się coraz bardziej baśniowy. Przepełniały go barwy pełne ciepła, a zarazem tajemniczości. Drzewa wydawały się takie skryte, jednak jakby chciały coś powiedzieć.
Łatwo było wybrać drogę, akurat tu wiedziałam, gdzie chcę iść.
Pomyślałam sobie: Wielu tędy szło. Jedni z uśmiechem na twarzy, inni bez entuzjazmu. Jedni zamyśleni, drudzy cieszący się chwilą. W tym momencie byłam z siebie dumna, a przecież nic takiego nie robiłam, szłam. Tylko właśnie o to chodziło, szłam, delektując się magią chwili.
Dla mnie ten kotek był czymś niesamowitym i nadał tej krótkiej wyprawie czegoś ponad to, co mi znane. Byłam dumna z tego, że cieszę się chwilą, właśnie z tego.
Kotek jakby mówił:
'Chodźcie, ja was ochronię i zaprowadzę na samą górę. Chodźcie, jesteście bezpieczne.'
Wydawało mi się, że jest on jakiś taki inny. Możliwe, że tylko mi się wydawało. Choć uważam, że Mister Kot miał w sobie coś i to coś było naprawdę unikalne.
Na górze spotkaliśmy starszego pana. Wjechał na rowerze na górę, podziwiam. Odbyła się krótka rozmowa, pan był przyjacielsko nastawiony. Wyjaśnił nam, że to kotek bodajże szkolny. Podchodzi do przyjezdnych i odprowadza ludzi właśnie w to miejsce. Znika, dopiero kiedy zwiedzający są bezpieczni na dole, na samym starcie wyprawy.
No właśnie, start.
Startem można sobie wyobrazić początek drogi na wzgórze. Wejście na szczyt można uznać za sukces. Jeśli ten szczyt szczerze cieszy, to prawdziwy sukces. Jeśli droga powrotna również jest ceniona, to brawo, dobrze zdajesz egzamin. Wracasz do punktu startowego i tam decydujesz, co dalej. Ja zdecydowałam zwyczajnie iść, docenić i z radością, oczywiście też z nostalgią myśleć o kotku i całej magii tego miejsca.
Kotek zaprowadził i odprowadził, był kolejnym nauczycielem. Zostawił 'na stracie', zostawił już nieco mądrzejszymi.
Osobiście mi powiedział:
Można mnie odebrać, jako zwykłego kota.
Można się mną zachwycać.
Można uznać, że się przyczepiłem i przeszkadzam.
Można uznać mnie za przewodnika.
Można nie zwracać na mnie uwagi.
Można dzięki mnie się czegoś nauczyć.
Decydujesz.
Byłam z siebie dumna, że właśnie tak odebrałam tego mojego zaskakującego nauczyciela. Nigdy nie zapomnę kotka, który nauczył mnie tak dużo.
Jaką drogą teraz idę?
Ciekawą, tajemniczą. Nie myślę za dużo o drodze, staram się skupiać na każdym kroku z osobna. Tu jestem, chcę zrobić, by to TERAZ było dobrze spożytkowane.
Jesteśmy tu razem, jesteśmy duchowymi przyjaciółmi.
Jesteśmy blogową rodzinką.
Jesteśmy nauczycielami, jesteśmy uczniami.
Bardzo ładnie nam opowiedziałaś o kotku, niesamowitym kotku. Myślę, że ten KOT miał coś do przekazania.Każdy to przekazanie interpretuje inaczej. Kraina baśniowa dookoła to znalazł się i baśniowy kot! Zachwycające zdjęcia.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego nie tylko z dniem kobiet:)
Dziękuję bardzo mocno. :**** Ta wyprawa była taka baśniowa, zaskakująca. Życzę Ci takiej wyprawy, tego poczucia bycia w baśni. :) Wszystkiego najlepszego i dla Ciebie, zawsze Ci życzę. Dziękuję, że jesteś. :******
UsuńPiękny post! Kot jest niesamowity, a te wąsy... wow! Odwiedziłaś wspaniałe miejsce.Uwielbiam takie widoki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
Dziękuję, dziękuję. :**** Kotek to prawdziwa piękność. :) Nie spodziewałam się, że ta wyprawa będzie tak baśniowa, cudowna niespodzianka. :) Pozdrawiam i życzę wielu fantastycznych chwil. :****
Usuń..rewelacyjny post Agnieszko, jak zawsze, cudownie napisany i ozdobiony zjawiskowymi zdjęciami ❣️❣️❣️
OdpowiedzUsuń..jestem urzeczona pięknem Twojego przekazu..czytając byłam zaklęta w magii Twojej 'baśniowej wyprawy' 💙😊💙
..pozwolę sobie zacytować :
'Nasze życie jest takim, jakim uczyniły je nasze myśli' – Marek Aureliusz.
'Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach' – Maya Angelou.
..trzeba dostrzegać i doceniać piękno każdej chwili i cieszyć się z tego co się ma ❣️ ♥♥
..uwielbiam Cię czytać Urocza Istoto, jesteś Cudowna, Niezwykła, Niepowtarzalna i Wrażliwa
- dziękuję, że jesteś ❣️ ❤️♡❤️
- pozdrawiam Cię najserdecziej i najcieplej, ściskam mocno 💜💛💚 :****
Dla takich ludzi jak Ty chce się pisać, tworzyć. Chce się działać, pomagać, starać się być lepszym człowiekiem. Tacy ludzie są, ale nie jest ich dużo i nie wmawiam sobie, że jest inaczej. Dziękuję, że jesteś, że zawsze tak mnie uszczęśliwiasz tym, co do mnie piszesz i tym, co czytam u Ciebie. Jesteś nauczycielką i to bardzo dobrą. Jesteś też bardzo dobrą uczennicą. Tak jak byłam z siebie dumna podczas tej wyprawy, właśnie dlatego, że ją doceniłam. Tak teraz chcę, byś wiedziała, że z takich ludzi jak Ty jestem dumna, z ludzi z pięknym wnętrzem. Najserdeczniej Cię pozdrawiam i zawsze życzę, co najlepsze, zasługujesz!!! :************
Usuń..dziękuję za tyle pieknych słów ..cudownie Cię czytać, uwielbiam Cię za Twoje piekno wrażliwość i niezwykłe postrzeganie wszystkiego, Twoje słowa są jak balsam na duszę .. dziękuję, że JESTEŚ 💚 ❣️❣️❣️
Usuń..zapomniałam wcześniej napisać o niesamowitym spotkaniu z tajemniczym Kotem..
..wszystko dzieje się po coś, wiec nie było to przypadkowe spotkanie.. wiadomo, że koty są najbardziej magicznymi zwierzakami na świecie i posiadają niesamowitą magiczna moc❣️
- ściskam najserdeczniej i przesyłam kropelki pozytywnej energii w tym trudnym dla nas czasie,
Kochana, uważajcie na siebie 💙 :**********
Dziękuję kochana, każda z tych kropelek się przyda i to bardzo. :) Czasy ciężkie, a u mnie też przyszło wiele zrozumienia, z którym muszę sobie poradzić i sobie poradzę. Dziękuję, bo te kropelki od Ciebie dodają mi siły i właśnie pozytywnej energii. Och, jak ja się cieszę, że nasze drogi się splotły. Bądź zdrowa. <3
UsuńPiękna opowieść o niezwykłym spotkaniu z czarodziejskim kotem. Przepiękne fotografie dopełniają reszty:)
OdpowiedzUsuń'Czarodziejski kot'- pięknie napisałaś. :) Ten kot miał coś w sobie, no miał i już. hehe Bardzo dziękuję i cieszę się, że post Ci się spodobał. Ja wiem, że patrzę na świat czasami oczami dziecka, ale ja to kocham i bardzo pielęgnuję. Pozdrawiam i życzę wielu chwil takich właśnie baśniowych. :*******
UsuńNajpiękniejsze jest zdjęcie Twojej przyjaciółki z kotem. Później te z kotem oraz te z pięknymi widokami. Wiesz, czasem zwierzaki potrafią więcej "przekazać" niż niejeden bardzo elokwentny, czy uduchowiony człowiek. A kot w takiej scenerii, to już naprawdę magia:)
OdpowiedzUsuńUśmiecham się do Was- Ciebie i Sylwii:)
Dziękuję i również się uśmiecham do Ciebie. :))) Uważam tak samo, zresztą mam od dziecka psiaki. Mój ukochany Dinuś był moim ważnym nauczycielem życia. Nauczył mnie ogrom, codziennie za nim tęsknię i wiem, że jest ze mną, z bratem. Zwierzęta nie gubią się jak ludzie pod wpływem nowoczesności. Dla mnie zwierzęta są równie i nigdy nie powiem, że są mniej ważne, nigdy! :) Pozdrawiam cieplutko, trzymaj się zdrowo. Mnie przewiało i odganiam zarazki na całego. :)
UsuńGonić zarazki precz. Nie daj się i trzymaj ciepło:)
UsuńDziękuję z całego serca. Gonię zarazki na całego, przegrać muszą i już! :) Zdrówka dla Ciebie i Twoich bliskich. <3
Usuń🐾 😽 🐾
OdpowiedzUsuńMoże dziś zacznę od zdjęć tak dziś od nich zacznę !
Jestem bardzo oczarowana zdjęcia są przepiękne niektóre nawet przypominają mi obrazy jak z baśni malowane 🎨
Raz po raz spoglądam na zdjęcia i przypominam sobie tą podróż tą wycieczkę jak wchodziłyśmy na górę jak zauważyliśmy kotka patrzę na zdjęcia i wspomnienia jak żywe !
Tym bardziej że zdjęcia naprawdę oddały klimat tego miejsca !
Wśród tych zdjęć jest dla mnie jeden majstersztyk który skradł moje ❤
A mianowicie jest to Kotek który siedzi na poręczy i oplatają go gałązki ! 😸
Ach te wąsy...dalej mnie urzekają .
Kocham te nasze podróże małe i duże !
Wiem że wspólnie odkryjemy jeszcze nie jedno piękne miejsce i że jeszcze nie raz nie dwa odczujemy magiczne chwile ✨
Jesteś nie tylko moją Przyjaciółką ale również i nauczycielką przez te wszystkie lata nauczyłaś mnie bardzo dużo i jeszcze bardzo dużo nauczysz !
Kocham 💖
P.S
Niecierpliwie Czekam już na kolejny post okraszony kolejnymi pięknymi zdjęciami gdyż czuję bardzo ogromny niedosyt ☺
Już wiesz kochana, jak cieszą mnie Twoje słowa po przeczytaniu posta, ogromnie cieszą. Dziękuję rak bardzo. :****
UsuńObie pracujemy, by te nasze wyprawy się powiodły. Uda się z Kazimierzem i z morzem też się uda. Zamki odwiedzić też się uda, wierzę w to. :)
Pamiętaj, że i Ty jesteś moją nauczycielką, ważną częścią mojego życia. Jesteś częścią niezamienną!!!!!!!!!!!!!!
KOCHAM. <3
Zaczarowana opowieść, zaczarowane widoki, zaczarowany kot, zaczarowana Aga i zaczarowane pejzaże...
OdpowiedzUsuńCzekam na każdy Twój post jak na coś wielkiego, z bijącym sercem, z tęsknotą oczekiwania... Kiedy się pojawiasz nasz świat przybiera piękne barwy.
Basiu kochana, napisałaś mi słowa, które spowodowały moje ogromne wzruszenie. To takie wzruszenie, które niesie ze sobą wszystko, co najlepsze, co pomocne. Dziękuję. Wczoraj był dzień kobiet i chcę, byś wiedziała, że jak myślę o kobietach dla mnie ważnych, wywierających na mnie najlepszy wpływ, tych, na których się wzoruję, myślę również o Tobie! Basiu, ależ Ty jesteś pięknym człowiekiem, tulę mocno. :****** <3
UsuńCzęsto czytam posty szybko(może to takie zawodowe zboczenie?)i czasami coś przeoczę,bo nie zastanawiam się nad tym, co autor miał zamiar przekazać, ale to co Ty piszesz - czytam uważnie i wczuwam się w każde twoje zdanie, w każde słowo, bo u Ciebie zawsze jest coś tajemniczego, coś co wciąga i daje do myślenia. No nawet taki spotkany kotek... On coś znaczy dla Ciebie, a Ty właśnie poprzez tego kotka dajesz czytelnikowi jakiś przekaz. Uwielbiam Cię czytać, a przy okazji rozkoszować się pięknymi widokami;)Pozdrawiam Cię gorąco i ściskam mocno;)
OdpowiedzUsuńTo naprawdę takie słowa, o których marzyłam. Dla takich osób chce się żyć, chce się stawać lepszym. Tak dziękuję, tak mocno. Znów w wyobraźni Cię przytulam i mega uradowanym sercem. Takich ludzi poszukuję i na takich się skupiam, bo ja wiem, że tacy ludzie jak Ty, to jest ogromny dar!!!! Jesteś darem dla mnie, pamiętaj. Dziękuję za wszystko, pozdrawiam i mocno tulę i życzę, co najlepsze. :*******
UsuńJak w bajce ,jednak bajka może stać się rzeczywistością. Niesamowite. Cudowne widoki no i ten kot.Piękny post ,pełen radości i optymizmu. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję, ogromnie mi miło, ze właśnie tak odebrałaś ten post. Czuję ogromną motywację, wiarę i bardzo jestem za to wdzięczna. Tulę mocno i życzę chwil naprawdę baśniowych. :)))) <3
UsuńTak wiele możemy nauczyć się od zwierząt. Szkoda tylko, że często niestety nie potrafimy dostrzec tego, co chcą nam przekazać. Przepiękne zdjęcia kochana. Uwielbiam koty, to bardzo inteligentne zwierzęta. 😊 ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana Agnieszko. :**** Bardzo duo nauczyły mnie właśnie zwierzęta. Dinuś, co w sercu teraz mieszka, to był mój wielki nauczyciel życia. Nigdy nie zapomnę tego rudego skarbu niezastąpionego. :) Pozdrawiam cieplutko, bądź zdrowa i pełna szczęścia. :*******
UsuńNa zwykłego kota to ten gość z białymi wąsami nie wygląda! Myślę że was wyczuł i postanowił obdarzyć obecnością, koty za byle kim nie lezą. :-)
OdpowiedzUsuńAaajjjj, ale mi miło, dziękuję kochana. :))))) Pamiętam, jak go zobaczyłyśmy, wyszedł z krzaków i w życiu nie spodziewałabym się, że będzie naszym przewodnikiem, towarzyszem. Naprawdę to była baśniowa wyprawa. :) Najserdeczniej pozdrawiam. :))))) <3
UsuńAgusiu, jesteś najprawdziwszą wróżką. Potrafisz czarować słowami. Zdjęcia jesiennego lasu jak sceneria z najpiękniejszej baśni - tajemniczej i dobrej, takiej, w której zawsze jesteśmy dziećmi.
OdpowiedzUsuńKoty to niezwykłe stworzenia, jestem o tym przekonana. Inteligentne, wrażliwe i wyczuwające ludzi. A Mister Kot o mądrym spojrzeniu i niesamowitych wąsach pięknie zapozował do wspólnego zdjęcia z Sylwią.
Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty. Dzięki nim świat jest piękniejszy i może to właśnie dla nich jeszcze istnieje, na przekór wszystkiemu...
Tulę.
Małgosiu, no przecież Ty mi napisałaś takie słowa, że aż za serce się chwyciłam. Dziękuję, wydaje mi się słowem za 'małym'. Przecież ja mam wielkie szczęście, tyle tu diamentów poznałam. Małgosiu droga, Ty jesteś mi droga, nie pisze tego tylko z sympatii, z grzeczności, ale właśnie dlatego, że jesteś dla mnie droga!!!!! Takiż z Ciebie dobry człowiek i tacy ludzie są siłą tego świata, tak uważam. Najserdeczniej pozdrawiam, najserdeczniej się uśmiecham i cieszę się Tobą tak, jak to opisać nie idzie, bo słowa to za mało, bo to coś więcej. :)))) <3
UsuńSympatyczna fotorelacja. Koty mają w sobie dużo magii i tajemnicy…
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo mocno. :**** Dużo nauczyłam się właśnie od zwierząt. Spotkanie z tym kotem było zaszczytem. Pozdrawiam serdecznie. :)))
UsuńJak fajnie sie czytało, piszesz tak malowniczo i tak mądrze. A już te zdjęcia... sa prześliczne :)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie, ogromnie mnie cieszy, że Ci się spodobało i choć tak mogłam Ci coś dobrego podarować. :) Życzę dni pełnych szczęścia, uściski wielkie. :))) <3
UsuńPięknie wszystko ubrałaś w słowa . Faktycznie to miejsce i las jak nierealny , a kotek prześliczny . Ważne jest tu i teraz i doceniajmy każdy moment dnia. Pozdrawiam cieplutko 💖💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana, dziękuję bardzo. Był to jakiś taki bajowy dzień, raczej taka bajkowa wędrówka, było w niej coś specjalnego. :) Pozdrawiam cieplutko, pozostań zdrowa. :*******
UsuńJakbym książkę czytała :) Piękne zdjęcia, kot zamyślony jakby liryczny..i śliczny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Jest mi bardzo, bardzo miło przeczytać takie słowa, dziękuję z serca całego. :***** Pozdrawiam, bądź szczęśliwa. :) <
UsuńPrzypomniałaś mi zdjęciami, że wkrótce znowu będę tęsknić za jesienią. :)
OdpowiedzUsuńKoty często za nami łażą gdy gdzieś wędrujemy, to normalne. Problem powstaje wtedy, kiedy taki za długo za nami lezie i coraz bardziej oddala się od domu. Szczególnie gdy to jeszcze młody kociak i nie znam tak świetnie swojej okolicy.
Nawet nie wiesz, jak fajnie się poczułam, czytając Twoje pierwsze zdanie. hehehe Jak wiesz, u mnie będzie to samo. :D
UsuńTen kotek to chyba jakoś strażnik tego miejsca. hehe No miał coś w sobie. Pozdrawiam Aniu, pozostań zdrowa, Ty, Twój mąż i wszyscy Ci bliscy. :*****
Nauczyciela mamy jednego, ale przecież On ma pomocników. Przemawia do nas, mówiąć przez zjawiska, zwierzęta, rośliny a przede wszystkim przez drugiego człowieka, który czasem jest...blogerem, tworząc, jak to ujęłaś... blogową Rodzinkę.
OdpowiedzUsuńDziękuję, że w tak czarowny sposób dzielisz się swoją duszą z resztą rodziny blogerskiej.
Przytulam Cię, Agnieszko, cieplutko do serducha... niegroźnie, ze względu na koronawirusa :)))
Teresko droga, nie spodziewałam się przeczytać tak poruszających słów, bardzo Ci dziękuję. Naprawdę cieszę się, że moja blogowa rodzina składa się z tylu pięknych duszyczek. Cieszę się, że jesteśmy razem, że możemy się od siebie uczyć, iść przez życie z tak fajnym towarzystwie. Ja również Cię tulę, cieszę się, że jesteś. Pozostań zdrowa, Twoi bliscy również. Niech ten głupi wirus znika!
UsuńPozdrawiam bardzo serdecznie. :*****
Preciosas fotos acompañadas como siempre de esas vivencias tan bien contadas.
OdpowiedzUsuńUn abrazo
Thank you dear Fernando. :*** I am so happy to read your words, such beautiful ones. Stay healthy, best wishes. :)))
UsuńPięknie opowiedziana historia , wzruszyłam się do łez ☺
OdpowiedzUsuńCzuję się zaczarowana i oczarowana ♥ :*
Ściskam Cię kochana dziewczyno !
Jestem absolutnie szczęśliwa, czytając takie słowa, dziękuję. Miałam Cię w myślach, pisząc o tym kotku. :) Pozdrawiam bardzo serdecznie, pozostań zdrową, tak samo wszyscy Ci bliscy. Uściski wielkie. :))))) :****** <3
UsuńWspaniała gitorelacja, a kot na Twych zdjęciach wyszedł jak z jakieś baśni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję kochana. :*** Prawdziwie bajkowy to kot, przemiło mi się go fotografowało, spędzało czas. Pozdrawiam cieplutko, bądź zdrowa. :) ,3
UsuńOczarowałam mnie jesień z Twoich zdjęć. Zawsze czarujesz zdjęciami i opowieściami. Cudownie się Ciebie czyta.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dziękuję Aniu, bardzo mnie uszczęśliwiłaś. Cieszę się, że jesteś. Pozdrawiam cieplutko. :))) <3
UsuńKolejny, ciekawy post. Potrafisz tak pięknie pokazać na zdjęciach i ubrać w słowa piękno, które nas otacza. Nie wszyscy potrafią to dostrzec w życiowym pędzie. A kotek śliczny bardzo podobny do mojej koteczki. Pozdrawiam gorąco:):):):)
OdpowiedzUsuńMogliby być piękną parą. ;D Dziękuję kochana, naprawdę mi miło na sercu. Czytam to dobro i myślę sobie, że to jedno z najlepszych lekarstw na wszystko, dziękuję. :***** Pozdrawiam serdecznie. :) <3
UsuńMyślę Agnieszko, że ten kot jest symbolem Twojej tęsknoty za czymś niezwykłym, niecodziennym, tajemniczym. Masz wrażliwą duszę i takiej wrażliwości oczekujesz od zwykłej rzeczywistości.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twoja opowieść, jest taka trochę "metafizyczna".
Przesyłam uściski:)
Powiem Ci doga Ewo, że zaskoczyły mnie Twoje słowa. Zaskoczyły, ale i też dużo uświadomiły. Zdecydowanie jest tak, jak napisałaś. Dziękuję. :)))) Miło mi też wiedzieć, że przez prowadzenia bloga można mnie tak poznać, Ty mnie poznajesz, jakby wysłuchujesz jak prawdziwa przyjaciółka, która wie, co kryje się za danymi słowami. Jesteś ważna, pamiętaj o tym. Teraz takie ciężkie czasy nastały, tym bardziej cieszę się swoją blogową rodzinką. Pozostań zdrowa, tak samo Twoi bliscy. Tulę Cię mocno. Takie osoby jak Ty Ewo, właśnie takie jak Ty dodają radości, choćby nie wiem, jak ciężko było. Prawdziwy diament z Ciebie!!!! :*****
UsuńMyślę Agniesiu, że mamy podobną wrażliwość, która sprawia że odczuwamy podobnie. Różnica jest taka, że Ty potrafisz o tym pięknie pisać a ja materializuję emocje w obrazach.
UsuńDobrze spotkać na swojej drodze pokrewną duszyczkę:))) Buźka!
Czuję w Tobie pokrewną duszę. Ależ dziś chciałabym Cię przytulić, bo tylko pokrewna dusza, by mnie zrozumiała. Buziaki, tak się cieszę, że jesteś. <3
UsuńCudowna opowieść. Coś w tym jest, że zwierzęta potrafią być naszymi nauczycielami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Karolinko droga. :) Zwierzęta to naprawdę wybitni nauczyciele. Zwierzęta nie zapominają, co ważne w życiu, nie gonią, a cieszą się tym, co posiadają. Tego nauczyły mnie moje psiaki ukochane.:) Pozostań zdrowa kochana. <3 :)
UsuńMagiczny post z magicznym kotem, taki baśniowy klimat wyczarowałaś...
OdpowiedzUsuńZdjęcia też bajeczne, tak jak kot i widoki. Wszystko i wszyscy co na swojej drodze spotykamy może być nauczycielem, tylko od nas zależy, czy tej lekcji zechcemy się nauczyć...
Pozdrawiam Cię wiosennie.:))
Całkowicie się z tobą zgadzam. :) Ty również jesteś moją nauczycielką, przecież to jest piękne. Wierzę, że spotykamy te właśnie osoby po to, by się czegoś nauczyć. Cieszę się i uznaję to za wielki dar, że mam tylu wybitnych nauczycieli, dziękuję. :****
UsuńPozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia i jeszcze raz zdrowia. :*******
Może ten kotek, to był jakiś leśny elf...
OdpowiedzUsuńWidać, że bardzo towarzyski i lubi być w centrum uwagi :).
Aguś jak zawsze masz śliczne zdjęcia okraszone pięknym tekstem :).
Aguś co to dziś wstała o 11:00, dziękuje Aguś. :D Dziś znowu działamy. hehe
UsuńNaprawdę to była baśniowa wyprawa, przynajmniej w moich i Sylwii oczach. :D
Do zobaczyska dziś. :D
Mam wrażenie Agnieszko, że gdy jesteśmy gotowi coś przeżyć bądź czegoś nowego doświadczyć albo też nauczyć, pojawia się "nauczyciel". Przybiera różne postaci, choćby małego czarnego kotka. Prosta i mądra historyjka z tym "nauczycielem", bardzo fotogenicznym zresztą. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, myślę tak samo, jak Ty. :) Czasami nie czuję się gotowa na kolejną lekcję, ale pewnie nie jesteś świadoma, że się mylę i gotowa jestem. Czasami pewnie przeciągam czas, ociągam się, a tak naprawdę mogę iść dalej, zrozumieć więcej. Zresztą wiele razy się o tym przekonałam. No lubię czytać, co piszesz i do Ciebie pisać. hehe Myślę, że nasze rozmowy byłyby naprawdę ciekawe i pełne głębi. :0 Pozdrawiam megastycznie serdecznie. Niech zdrowie Cię nie opuszcza!!!!!! :******
UsuńUrahar to w takim razie też mój mały Guru. Bo wiesz, sama też się czasem zapętlam wybiegając myślami w przyszłość, gdy w teraźniejszości jest tyle do zrobienia... Wasz przewodnik na punk widokowy mnie po prostu rozczulił. Ile w nim tajemniczości!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Ja również pomyślę o przyszłości, o przeszłości, taka nasza natura. Byleby nie zatracić siebie, bo jesteśmy tylko i wyłącznie w teraźniejszość, a szkoda ją marnować. :) Urahara to bardzo mądra postać i wiele może nauczyć. :) Koka nie zapomnę, bo pozwolił mi na chwil parę zobaczyć świat naprawdę baśniowy. :) Pozdrawiam droga Agnieszko, bądź zdrowa. :******
UsuńDaje do myślenia to co piszesz. Ja czasami gdy już nie chcę myśleć co mnie czeka trudnego w przyszłości myślę tylko o tym co jest tu i teraz. Co będzie potem los zadecyduje. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńAlicjo kochana, ja myślę tak samo, dokładnie tak samo. Wiadomo, że przeszłość i przyszłość będzie z nami, ale brawo dla nas, że tak staramy się skupiać na teraźniejszości, to nasz największy przecież skarb. :) Przyszłość to czysta kartka, się zobaczy, co będzie. Cieszę się Alicjo, że mogę teraz do Ciebie pisać. Pozdrawiam serdecznie, bądź zdrowa. :***********
UsuńSwoją opowieścią i rewelacyjnymi zdjęciami wprowadziłaś mnie w magiczny świat. Świat bez czarów, iluzji, elfów i kosmicznych postaci, ale świat pełen dobra, życzliwości i bezinteresowności.
OdpowiedzUsuńPodziwiam wspaniałe pióro i mistrzowskie zdjęcia!!!
Serdeczności zostawiam i życzę by obecna wena Cię nie opuściła:))
Droga Alino, jestem przeszczęśliwa, że mogłam Ci podarować szczyptę dobra. Dziękuję za tak wzruszające słowa. <3 Jesteś kochana i naprawdę dużo mi podarowałaś, bo to słowa z wielką mocą, która ze mną zostanie. Jestem ogromnie wdzięczna za takie osoby, jak Ty. Pozdrawiam bardzo serdecznie, życzę co najlepsze. :*****
UsuńPodoba mi się ten sposób myślenia i postrzegania. Jest mi bliski. Jak się dobrze wsłuchać, co świat chce nam powiedzieć, to żadna droga nie będzie zła. Będzie doświadczaniem. I z każdej można zawrócić. Póki się idzie 😉
OdpowiedzUsuńOch... Napisałaś przepięknie i tak, że już w sercu sobie zapisałam Twoje słowa. Tyś też moją nauczycielką, mam szczęście, bo trafiam na nauczycieli z powołania, tych o pięknych sercach. Dziękuję. :*******
UsuńMasz naprawdę słodkiego kotka =^_^=
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na nowy post :) jusinx.blogspot.com.
To kotek niespodziewanie spotkany w podróży, prawdziwie magiczny. :) Pozdrawiam cieplutko. :)))
Usuńto kotek przewodnik, dobry duszek górskich szlaków:) Prowadzi lepiej od kompasu:) świetnie to opisałaś a zdjęcia iście magiczne... jak z Władcy Pierścieni:D
OdpowiedzUsuńOoo...dziękuję kochana, baaardzo mi miło. :)))) Władca Pierścieni mnie zaskoczył. hihihihi Mam nadzieję, że trzymasz się zdrowo. <3
Usuńzdrowo ale z nudów chodzę po ścianach... A Ty ok?:)
UsuńJak chodzisz po ścianach, to nagrywaj i na YouTube, zgarnąć profity. ;D Na razie mi się nie nudzi. Spisałam, co chcę zrobić, a na co nie było czasu i to robię... z wolna oczywiście. hehe Niech zdrowie u nas pozostanie. :) <3
Usuńdo pracy chodzę a jeżdzę autem właściwie;D
UsuńAle śliczny kotek ❤️
OdpowiedzUsuńPrawdziwe piękno. :) Pozdrawiam, miłego dzionka. :)))
UsuńOd dłuższego czasu żywię przekonanie, że nauczyciel nie zawsze musi być tego samego gatunku i mówić tym samym językiem. Przede wszystkim zjawia się, kiedy uczeń jest gotowy na nową drogę. Tak myślę.
OdpowiedzUsuńAgnieszko, spotkałaś na swojej drodze wspaniałego opiekuna i przewodnika. Jest naprawdę cudnej urody i jeszcze dał się tak pięknie sfotografować.
Życzę Ci wszystkiego dobrego i wielu dobry chwil w podróży przez życie :)
Dziękuję droga Moniko. :))) Ja myślę tak samo, jak Ty. Ja również wierze, że mamy swoich Aniołów i Oni poprzez różności uczą nas tego, czego potrzebujemy. :) Pozdrawiam serdecznie, bardzo się cieszę, że ze mną jesteś i piszesz i uczysz. No cieszysz mnie sobą. Uściski ogromne posyłam. Pozostań zdrowa. :********
UsuńAch :)
OdpowiedzUsuńCzuję w tym- Ach:)- wiele dobrego i dziękuję droga Aniu za to. :******
UsuńMuy bellas imágenes...
OdpowiedzUsuńThanks for comment..
Ana.. :-)))
Thank you dear Ana. :**** I am so happy you are here with me. Nice to meet you. :)))
UsuńŚliczny ten kiciuś :-) Twój poetycki opis oraz cudowne zdjęcia sprawiają że czuję się w magiczny sposób zrelaksowana :-)
OdpowiedzUsuńJak mnie to ucieszyło, no na maksa. Podarowanie, choć szczypty czegoś dobrego ogromnie mnie cieszy. Dziękuję, bo takie słowa to naprawdę dla mnie wielki dar. Pozdrawiam i życzę, co najlepsze. :********
UsuńBonitas fotos as que conseguiste!
OdpowiedzUsuńBeijo
😉
Olhar D'Ouro - bLoG
Olhar D'Ouro - fAcEbOOk
Olhar D'Ouro – yOutUbE * Visitem & subscrevam
Thank you so much dear friend. :))) Stay healthy. <3
UsuńMiałaś pięknego przewodnika:))))i cudnie nam to opowiedziałaś:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana Bożeno. :**** Ten kotek nawet teraz dodaje mi poczucia, którego potrzebuję. :) Pozdrawiam, bardzo mocno życzę, by zdrowie Ci dopisywało na całego. :******
UsuńEl camino, los caminos, como alegoría de la vida.
OdpowiedzUsuńUn saludo,
This trip was one of the most magical moments in my life. I am so grateful. Warm greetings dear Miguel. Stay safe.:)
Usuń❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńCudowny!
Podobno kotki w kubraczkach są magiczne :)
Hihihi Ładnie to brzmi, kotek w kubraczku. :))) Ten był niesamowicie magiczny, no nie wiem, ale mnie oczarował. Cała ta wędrówka była baśniowa, lubię sobie o niej przypomnieć. Życzę Ci tak baśniowej chwili. Najserdeczniej pozdrawiam, niech wszystko, co złe Cię unika, a co dobre niech do Ciebie lgnie. :***
UsuńPiękna opowieść okraszona cudnymi zdjeciami.
OdpowiedzUsuńTy o mądrości wschodu ja zapisałam sobie w pamięci pewną opowieść z polskiej powieści, niestety nie zapamiętałam autorki. Dwie myszki wpadły do dzbana z mlekiem. Obie przerażone, że nie ma wyjścia. Jedna szybko się poddała i poszła na dno, druga postanowiłam walczyć do końca swoich sił i energicznie ruszała łapakami, nóżkami a nawet ogonkiem. Pływała, tłukła się o to mleko. Poczuła, że warstwa mleka się zmienia, jakby twardniała, więc jeszcze mocniej, i jeszcze i jeszcze... ubiła z mleka masło i udało jej się uciec z dzbana :)
Serdeczności przesyłam :)
Po A:
UsuńDziękuję.
Po B:
Dziękuję za wspaniałą opowieść, którą i ja zapamiętam.
Po C:
Nosz kuźwa ja Cię lubię, ja się cieszę, że jesteś moją duchową przyjaciółką.
Po D:
Masz być zdrowa, co tak silnie Ci tego życzę. No i meeeega tulę. :))))
Tobie i całej twojej rodzinie też życzę zdrowia i przyjaciółce... i przyjaciołom... i znajomym... i znajomym znajomych...
UsuńJesteś normalnie nadzwyczajnie kochana, taka przyjacielska, piękna dusza. Zdrówka dla Ciebie i wszystkich Tobie bliskim i ich bliskim. :*****
UsuńAgnieszko, urokliwe zdjęcia, przepiękne miejsca pokazałaś - wzgórza i jezioro, malownicze połączenie, balsam dla oczu i dla duszy :))) Tekst pełen mądrości i poezji zaklętej w słowa, porusza w duszy czułe struny... Ale najwspanialszy jest kotuś, przecudowny!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, pisz dalej, robisz to wspaniale :)))
Dziękuję Aniu za tyle ciepłych słów, jest mi przemiło. :))))) Ileż dobra dostaję poprzez takie słowa. Najserdeczniej pozdrawiam, życzę, co najlepsze. Uściski wielgaśne. :))))
UsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńNajlepiej iść przed siebie w stronę słońca.
Moje dzieci są kociarzami, ja wolę psy.
Koniecznie wybierz się do Czeskiego Raju, bo jest co oglądać.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
Będę się starała tam wybrać, bajeczne miejsce. :) Ja psiara, Timmi jest moją wielką miłością, kochany piesek. :) Pozdrawiam serdecznie. :)
UsuńPięknie napisane. Masz talent.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Dziękuję, mega dziękuję. :))) Pozdrawiam serdecznie, pozostań zdrowa. Posyłam uśmiech. :))))
UsuńPięknie piszesz😍 kot przeuroczy i taki oswojony. Piękne są też zdjęcia, takie nastrojowe i urokliwe. Bardzo lubię koty, sama posiadam dwie kotki Balbinkę i Srebrzystą. Pozdrawiam serdecznie 🌺
OdpowiedzUsuńNajserdeczniej dziękuję. :**** Tata tu słucha o wirusie, a ja mogę przeczytać tak poruszające słowa, dziękuję. Dużo szczęścia od Ciebie otrzymuję, jakbyś mi duchem paczkę pełną radości regularnie wysyłała, jesteś bardzo kochana.
UsuńPozdrawiam, przytul ode mnie kotki. :)))) <3
Que relato y paseo más interesante. Me encantan los gatos Agnieszka.
OdpowiedzUsuńLas fotos preciosaa, has sabido acompañarlas muy bien con tus palabras. Me gusta como escribes amiga.El gato que os acompañó es muy lindo. Se fue con vosotras ?? .
Buen miércoles y Abrazos para las dos.
Thank you dear Laura, you are so precious. :)
UsuńThis trip was very magical. The cat was there with us until the end of hiking. I will always remember this little beauty. :)
Warm greetings dear Laura. Stay safe, you and your loved ones. Thank you for being. :*****
Z mądrości zwierząt (nie tylko kotów, które z pewnością są najmądrzejsze;-)) powinniśmy czerpać jak najczęściej. Wszystkim nam wyszłoby to na dobre.
OdpowiedzUsuńPytasz, którą drogą pójść? Najlepiej tą na wprost. Zawsze do przodu:-)
Piękne, nastrojowe zdjęcia. A kotek naprawdę magiczny;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję pięknie. :*****
UsuńZgadzam się z Tobą. Ileż ja się nauczyłam od Dinusia, a teraz od Timmiego. Dinuś mnie nauczył cenić to, co posiadam, to właśnie jego zasługa. :)))
Pozdrawiam serdecznie, pozostań zdrowa. :****
Uwielbiam koty, a ten wygląda na bardzo dumnego, pewnego siebie i zadbanego. Co jednak bardziej mnie zawsze urzeka to Twoja smykałka do fotografii. Zdjęcia są mega klimatyczne. Przepiękne kolory. Świena kompozycja. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana, bardzo się cieszę, że zdjęcia Ci się podobają. Przemiło przeczytać takie słowa od tak artystycznej duszy, dziękuję. :)))) Pozdrawiam serdecznie, bądź zdrowa. :*****
UsuńKoty są naprawdę wyjątkowe i bardzo wiele nas uczą. Jestem szczęśliwa, że mam takiego nauczyciela u siebie w domu. Też mnie uczy. Uczy mnie co znaczy żyć tu i teraz i cieszyć się chwilą tak jak kotek na Twej drodze. Czubuś pokazuje mi, że nic się nie stanie jeśli na chwilę odłożę wszelkie obowiązki i usiądę z nim na parapecie tylko po to by poczuć ciepłe promienie słońca na ciele. Ma już ponad dwa lata jest dużym kotem, ja jestem dorosłą kobietą a to nie przeszkadza nam by zacząć się bawić i latać jak wariaci po całym mieszkaniu. Patrze jak poluje i uczy mnie cierpliwości. Nie zawsze uda mu się coś złapać ale próbuje kolejny raz, nie poddaje się. Pokazuje, ze można być silnym i niezależnym ale i tak każdy potrzebuje trochę czułości, głaskania i drapania za uszkiem :) Mogłabym wymieniać i wymieniać <3
OdpowiedzUsuńCzubuś... hahahahahaha Genialne imię. :D Kochana, poczułam się, jakbyś była częścią mnie, a ja Ciebie. Wiem, o czym piszesz. Dinuś mnie nauczył tak dużo, Timmi teraz mnie uczy. To Dinuś nauczył mnie doceniać, co posiadam i skupiać się na pięknie wkoło. Pomógł mi je dostrzec, nauczył miłości tej jeszcze piękniejszej. Masz rację, długo można wymieniać. :)
UsuńRano Timmi się ze mną wita i wiesz co, pozwalam sobie na te poranne lenistwo z Nim, bo to przecież chwile niesamowicie cenne. :) Pozdrawiam Was wszystkich mega superaśnie megastycznie serdecznie. :)))))))
Ta przygoda z kotem... wręcz niesamowita! Wiesz, ja kiedyś też spotkałam takiego OSOBliwego kota (również czarno-białego). Później opisałam to spotkanie we wpisie "Koty - dwa spotkania" (nie będę zostawiac linku, żeby nie spamować). W każdym razie ów kot wywarł na mnie duże wrażenie, miałam poczucie, że posiadał "ludzką duszę". Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana. Wiesz, ja chętnie przeczytam i zobaczę kotka, którego spotkałaś. Jeśli zechcesz, to zostaw mi linka. :) Bardzo się cieszę, że i Ty spotkałaś tak magicznego kota. Pozdrawiam najserdeczniej. :)))
UsuńAgnieszko, wspaniała opowieść. Kot ma niesamowite wąsy, ale także spojrzenie.
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia, jest magia...
Pozdrawiam Cię cieplutko. Wszystkiego dobrego.
Moc buziaków!!!
Dziękuję całym sercem. :)))) Mam Cię w myślach, pozostań zdrową. Mam nadzieję i wiarę, że kiedy już ten głupi wirus zniknie, będziemy mogły się spotkać, przytulić i porozmawiać. :) Pozostań bezpieczna, najserdeczniej pozdrawiam. :) <3
UsuńZdjęcia bajkowe! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie. :))) Pozdrawiam cieplutko. <3
UsuńDużo prawdy w tym co napisałaś. Często dostajemy od życia lekcje, ale czy je przerobimy, czy się czegoś nauczymy i czy odrobimy zadanie domowe, zalezy tylko od nas. Ściskam Was bardzo mocno Śłoneczka.
OdpowiedzUsuńZgadzam się całkowicie. Pragnę być dobrym uczniem, różnie mi wychodzi, ale się staram. Tamtego dnia byłam z siebie dumna. :) Pozdrawiam serdecznie, również jesteś takim Słońcem. Pozostań zdrową, jesteś kochana. :******
UsuńJak zawsze przecudne zdjęcia i wspaniała opowieść.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Łucjo, dziękuję, tak mi miło, że do mnie napisałaś. ;)))) Pozdrawiam serdecznie. Bądź zdrowa, tak samo Twoi bliscy. Niech dobro Cię otacza, a zło się Ciebie boi. Uściski wielkie. :)))
UsuńAgnieszko ! Kocham Twoje opowieści i kocham twoje zdjęcia. Ty masz takie oko fotografa...!
OdpowiedzUsuńJa to kupuję w całości i wchodzę razem z Tobą w tę tajemniczą krainę. A kotek skojarzył mi się z gadającym kotem Rademensem z dawnego serialu tv "Siedem życzeń". Polecam Ci ten serial. Może kiedyś obejrzysz ? Ściskam Cię i życzę dobrych myśli i dużo radości :)))
Jesteś moją ogromną radością. Zawsze obdarowujesz mnie takim dobrem, że czuję się normalnie wielką szczęściarą, dziękuję za to poczucie. <3 Jesteś w moim sercu i wszędzie Cię ze sobą zabieram. :)
UsuńKojarzę tytuł, wpisałam w Google, ale jednak nie znam filmu. Obejrzę sobie, może nawet dzisiaj. :) Tak się cieszę, że jesteś, ja już nie wiem, jak Ci okazać sympatię, ale wierzę, że ją czujesz. hehe Pozdrawiam serdecznie. No bądź zdrowa, jesteś takim skarbem. <3 :******
Agnieś ! Serce rośnie !!! Buziaki wielkie dla Ciebie :)))) Gdy zobaczyłam Ciebie u mnie - to dla mnie znak, że już przeczytałaś, więc wracam tu. Kochana, a tu tyle serca szczerego od Ciebie... ściskam i przytulam :)))
UsuńJa również ściskam i przytulam, bardzo dziś mi tego potrzeba. :))) Bardzo szeroko sercem się do Ciebie uśmiecham. :))))) <3
UsuńPięknie opisana przygoda, śliczne zdjęcia i hipnotyzujący kotek :).
OdpowiedzUsuńDziękuję najserdeczniej. :***** Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało. Pozdrawiam i życzę zdrówka. :*********
UsuńA beautiful and extraordinary message. I agree with you, it is important to focus on what we can do now.
OdpowiedzUsuńI loved the kitten, it is so beautiful and I loved all your photos, they are wonderful.
Keep well
A big hug from Portugal
Thank you dear Maria, your words mean so much to me. <3 I hope you and your loved ones are really fine. Take care dear Maria, stay safe. Sending you lots of love. :*******
UsuńNiesamowicie opisałaś tą przygodę z kotkiem. Uwielbiam Twoją perspektywę, patrzenie na świat magicznymi oczami. Cudownie, że dzielisz się z nami swoimi spostrzeżeniami i jeszcze tak pięknie uberasz wszystko w słowa. Zdjęcia też bardzo dobrze pasują do Twojej historii, są przepiękne :)
OdpowiedzUsuńJesteś niesamowitą i niepowtarzalną osobą, choć nie znam Cię na żywo, bije od Ciebie niesamowite ciepło jak czytam Twoje posty i oglądam Twoje fotografie :)
Dziękuję, poczułam ciepło w sercu, a tak mi jest dziś potrzebne. Bardzo dużo mi po raz kolejny podarowałaś. Ogromnie się cieszę, że jesteś, że jesteś, jaka jesteś, bo ja naprawdę czuję, jakbym miała duchową przyjaciółkę. Pozdrawiam cieplutko kochana. <3
UsuńAż się wczułam w ten piękny spacer. Te widoki takie piękne i ten kot. Cierpliwy przewodnik :)
OdpowiedzUsuńBardzo cierpliwy. :) Cieszę się bardzo, że się wczułaś, bardzo się cieszę i dziękuję. :)))) Bądź zdrowa, tulę. <3
Usuńtrzymaj się cieplutko!
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana, Ty również. Mam nadzieję, że u Ciebie dobrze. ?
UsuńPiękny wpis i przepiękne zdjęcia - jak zwykle u tak Niezwykłej Magicznej Kobiety jak Ty. Wybory czasem sprawiają nam trudność ale nasze życie to ciągła nauka i na swoich błędach poznajemy je dokładniej i głębiej. A mnie już dojrzałe życie nauczyło : żyj chwilą bo potem może być różnie choć w sumie najważniejsze są dni , których jeszcze nie znamy. Pozdrawiam Cię serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję Bożenko, tyle ciepłych słów, tyle mądrych słów. Cieszę się, że właśnie dziś znów mogłam je przeczytać, bo właśnie dziś są mi bardzo potrzebne. :) Jesteś prawdziwie droga, bądź zdrowa, najserdeczniej pozdrawiam. <3 :)
UsuńTen kotek jest bardzo podobny do mojego Horacego, mój ma dodatkowo całe tylne łapki białe i ledwie dostrzegalny biały "nalot na pysku, wzdłuż noska. Kiedy zobaczyłam te zdjęcia, od razu pomyślałam, że mój kotek też jest dla mnie wyjątkowy - taki magiczny zwierzak :-D Czuję jak na działa na mnie i moich bliskich, dużo potrafi naprawić ludzkich relacjach, a samo przytulenie go przywraca spokój ducha. Istnieje coś takiego jak zwierzęta mocy. "Zwierzę Mocy przychodzi do nas gdy go potrzebujemy, gdy je przyzywamy podświadomie lub świadomie. Może pojawić się w naszym życiu w sposób bardzo magiczny lub całkiem zwyczajny 🙂 Nie ważne jaką droga do nas przyszło, ważne żebyśmy je zauważyły, przyjęły i zasymilowały jego dary..." https://femijoga.pl/2017/03/07/zwierzeta-mocy-duchowi-przewodnicy/(taka malutka szczypta magicznego świata)
OdpowiedzUsuńO tak, ja wierzę w moc zwierząt. Dinuś tyle razy mnie uleczył i tyle nauczył. Dziś Timmi mnie przytulił, a akurat tak go potrzebowałam. Dodał mi spokoju i poczucia, że wszystko będzie dobrze. Spojrzałam w te jego wielkie oczy i widziałam w nich miłość, mój kochany skarb. :) Zaraz sobie zobaczę tę szczyptę magicznego świata, dziękuję. :)))) Pozdrawiam serdecznie, przytul, proszę ode mnie Horacego. :)))) <3
UsuńZwierzęta są cudowne! Ten kotek jest uroczy, a sesja fantastyczna☺
OdpowiedzUsuńZgadzam się, zwierzęta są cudowne. :) Dziękuję droga Natalio. Pozdrawiam cieplutko. :***
UsuńBeautiful photos of your walk, the nature is really beautiful there.
OdpowiedzUsuńThe cat is beautiful.
Best regards Irma
Thank you so dear Irma. :*** I am so glad you liked the walk with us. :)))
UsuńBeat regards. :)))
Agnieszko, jaka piękna opowieść, jakie piękne zdjęcia! Jesienne barwy cudownie współgrają z Twoją urodą. Zachwycił mnie Twój portret!Tak masz rację- wyraz- Teraz- jest kluczowy! Myślę,że gdy myślimy o obecnej sytuacji może się pojawić uczucie niemocy.Antidotum na niemoc- Żyj! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńOgromnie się cieszę, że jesteś! :) Dziękuję za tyle przemiłych słów, serce się raduje i znów napiera siły. Takie słowa naprawdę dodają siły i ogromnie jestem za nie wdzięczna. <3 Kocham jesień i cieszy mnie, że jej barwy do mnie pasują. hehe Żyjmy, bo każda chwila jest ważna. Czasami jest ciężko, ale starajmy się żyć, a nie egzystować. Wielu marzy, by żyć. Najmocniej jak potrafię, życzę Ci i Twoim bliskim zdrówka. Pozdrawiam serdecznie. :*****
Usuń😀
OdpowiedzUsuńGreetings.
UsuńStay healthy. :)
Ale pięknie to napisałaś, dosłownie poczułam się jakbym była tam z Wami. Kotek uroczy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko :)
Byłaś tam z nami, bo ja swoją blogową rodzinkę zabieram ze sobą. :) Bardzo się cieszę, że tak się poczułaś, pozdrawiam cieplutko. Pozostań zdrowa. <3 :)
UsuńPiękne zdjęcia i piękna poezja! :)
OdpowiedzUsuńPS. Dodaję twój blog do obserwowanych :)
Dziękuję Ci bardzo Weroniko. Miło mi Cię będzie poznawać. Uściski wielkie, bądź zdrowa. ;:))) <3
UsuńOh wow what a beautiful cat, such a cute little baby xo
OdpowiedzUsuńMakeup Muddle
Very sweet and magical cat. :) Warm greetings. :)
UsuńJakie piękne zdjęcia! Pierwszy przypomina mi obraz Soroyi, a piąty jest piękny z odlewanymi tonami. Kot jest wspaniały!
OdpowiedzUsuńWiele pocałunków z Hiszpanii :)
Jesteś kochany, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Znów podarowałeś mi dużo radości, dziękuję.
UsuńŻyczę zdrowia i pozytywnej energii. Uściski wielkie. :))) <3
Chyba się domyślam, dokąd ten kotek Was zawiódł! ;-)))
OdpowiedzUsuńJak zawsze, magicznie u Ciebie! Serdeczności moc z nieodłącznym Ciepłym i Puchatym!
Dziękuję z całego serducha. :**** Ależ to magiczne miejsce, fajniejsze niż myślałam. :))) Pozdrawiam cieplutko. Niech zdrowie Ci i Twoim bliskim dopisuje, tak samo pogoda ducha, tak teraz ważna. Tulę. :****
UsuńWspanialy post i przepiekne zdjecia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Karolino, bardzo mi miło. :*** Pozdrawiam cieplutko, bądź zdrowa. :)))
UsuńZdjęcia jesiennego lasu tak piękne jakby ktoś je na malował. Przepiękne. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia zapraszam
OdpowiedzUsuńDziękuję droga Krystyno. Miło przeczytać takie słowa od malarki. :)))) Pozdrawiam serdecznie, niech zdrowie się Ciebie i Twoich bliskich trzyma. :))) <3
Usuńświetne zdjęcia, a kicia słodka <3
OdpowiedzUsuńDziękuję z serca całego, pozdrawiam. :)))) <3
UsuńKoty same w sobie są niesamowite, ale ten wybrał sobie szczególną misję :)
OdpowiedzUsuńTak, to "teraz" jest chyba najważniejsze. I tego się trzymajmy.
Tak droga Lidio, tego się trzymajmy. Wiem, że czasy teraz ciężkie, ale to nasze chwile, bezcenne chwile. Jeśli jesteśmy zdrowi, doceniajmy, doceniajmy każdą chwilę. Bądź zdrowa, tak samo Twoi bliscy. Najserdeczniej pozdrawiam. <3 :)))
UsuńOdnowionaJa,
OdpowiedzUsuńawesome pictures of the woods. I like them very much, especially where the path goes up between autumnal trees and the sun shines. The kitty is a pretty one, his mustache is really nice.
Stay healthy!
Thank you daer Nadezda. :**** It really makes me happy to know you like my photos and which ones are your favorites. :) Stay healthy, warm greetings. :)))
UsuńDziękuję kochana, bardzo mi miło. :)))) Pozostań zdrowa, miłego weekendu. <3
OdpowiedzUsuńPiękne fotki i wpis a kot ciekawy-może to duch kogoś zaklęty w kocie?A umaszczenie ma piękne:)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOoo...ciekawe spostrzeżenie. Kto wie, może to i duch kogoś. hehe Wszystko jest możliwe. :) Totalnie mnie cieszy, że zdjęcia Ci się spodobały Moniko, jak mnie to cieszy. Serdecznie pozdrawiam, dużo zdrówka. :****
UsuńCiekawie odebrałaś to spotkanie, a opisałaś fenomenalnie.
OdpowiedzUsuńMam obecnie trzeciego kota, każdy z poprzednich był fenomenalny. Jednak tylko obecny już jako dwumiesięczne maleństwo, spojrzał mi po raz pierwszy w oczy i powiedział: "ja już tu byłem". Mam wrażenie, że wie co myślimy.
Zapomniałam dopisać, że zdjęcia niesamowite tak kota jak i przyrody. Gdzie to jest?
OdpowiedzUsuńWzruszyły mnie Twoje słowa kochana. Ja Ci tak bardzo dziękuję za tyle ciepła i za podzielenie się ze mną historią z kotkiem. Ja wierzę, że mój kochany Dinuś wybrał Timmiego, by był z nami. Pamiętam, jak brat wziął na próbę pieska o imieniu Kropka. Tak naprawdę oboje czuliśmy, że to nie ten piesek. Kropka pierwszego dnia zrzuciła zdjęcie Dinusia i wtedy podjęliśmy decyzję. Kropka znalazła szczęśliwy dom, w czym pomogliśmy, a my odnaleźliśmy to nasze szczęście zwane Timmi. :) Chciałam się tym z Tobą podzielić. :)
UsuńKochana to miejsce nazywa się chyba Błękitne Jezioro i jest w Międzyzdrojach. :)
Posyłam Ci dużo miłości i dziękuję raz jeszcze. :)))) <3
Na jednym zdjęciu kotek wygląda jak pantera! Super ujęcie <3
OdpowiedzUsuńChoć tego nie dostrzegamy zwierzęta o ile na to pozwolą mogą stać się tajemniczymi przewodnikami. To piękne, że w takiej przygodzie uczestniczyłaś.
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję Ci bardzo mocno. :)))) Miło mi, że do mnie napisałaś. Również myślę, że na tym zdjęciu kotek przypomina panterę. hehe Ja bardzo dużo nauczyłam się od zwierząt, naprawdę dużo. :) Pozdrawiam, życzę zdrówka i dużo pozytywnej energii. Tulę mocno. :))) <3
UsuńKochana
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, ciekawe rozważania:)
Pozdrawiam w tym trudnym czasie życząc zdrówka, spokoju, pogody ducha:)
Dziękuję Ci tak mocno, dziękuję, że napisałaś, że znalazłaś czas dla mnie. Niech wirus się trzyma daleko od Ciebie i Twoich bliskich. Niech mimo wszystko w Twoim sercu panuje spokój, miłość i radość. Tulę mocno i w sercu Cię trzymam. :*****
UsuńKotek prawdziwy model!
OdpowiedzUsuńI świetny nauczyciel ♥️
Buziaki 😘
Dokładnie. :) Zapamiętam tego nauczyciela. :) Pozdrawiam serdecznie, miej miły weekend. :) <3
UsuńTu relato me recuerda a un perro que cuando ve un grupo de montañeros se une a ellos para subir a la montaña.
OdpowiedzUsuńEs en las montañas de norte de donde vivo.
Saludos.
I hope I understood well. hehe So do you live in northern mountains.? Oh I love mountains dear Tomas. I hope you are fine, all the best for you and your loved ones. :)
UsuńSaludos. :)
Piękne przemyślenia, cudowne, magiczne zdjęcia a kotek - miodzio; przypomina mi mojego Nero, który odszedł 2 lata temu za TM, wszystkie czarne koty z białymi dodatkami mają długaśne, piękne wąsy
OdpowiedzUsuńpozdrawiam wiosennie :)
Dziękuję całym sercem i miło mi, że ze mną zostałaś. Witam i cieszę się, że będziemy się poznawać. :)))) Przykro mi z powodu Nero, ja straciłam pieska Dinusia, również dwa lata temu, ciut więcej. Codziennie jednak jest ze mną w sercu, codziennie tęsknię i pielęgnuję to, czego mnie nauczył, bo nauczył naprawdę dużo. <3 Pozdrawiam serdecznie i tulę mocno. :) <3
UsuńKotek ślicznie pozuje jak prawdziwa gwiazda. Dawno temu zdarzyło mi się mieć też kota za towarzysza spaceru w Pszczynie, tyle ze mną wędrował, że bałam się, że będzie chciał ze mną jechać autem, na szczęście na chwilę odszedł to szybko wsiadłam do samochodu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Hihi Ja również tak miałam parę razy z pieskami. :D Zawsze mi przykro, serce mi się kraja, ale nie mogę ich wszystkich wziąć do domu. Timmi zresztą chyba by zjadł nowego towarzysza, zazdrośnik kochany. hehe :D Pszczyna jest mi znana, może kiedyś się tam spotkamy. Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)))
UsuńJak zwykle z wielką przyjemnością czytam to co piszesz, z pozornie zwykłego wejścia na górę i z pozornie zwykłego kota uczyniłaś piękną wyprawę w baśniowym lesie z pięknym Panem Kotem, /uwielbiam koty ale to wiesz;)/, to jest to co zawsze powtarzam, gdy piękno jest w nas,wszystko widzimy piękne, gdy szczęście jest w nas jesteśmy szczęśliwi nawet gdy na zewnątrz szleją kłopoty, bo rzeczy maja się tak jakimi są w nas, jakimi chcemy je postrzegać, jeśli nie kochamy wewnątrz - siebie samych, jeśli nie mamy w sobie miłości jak można zatem pokochać kogoś drugiego, wszystko nosimy w sercu, to od nas zależy wybór :)
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńMasz rację, ze należy cieszyć się chwilą - Carpe diem.
Wiem, że powinnam, ale nie zawsze mi to wychodzi :)
Wierzę w znaki, wierzę w anioły i wierzę w zwierzęta mocy. Ten kotek musiał być jednym z tych trzech albo wszystkimi nimi. Sceneria baśniowa tym bardziej rozkręca wyobraźnie, wyostrza zmysły i skłania do refleksji. W taki nastrój mnie wprowadziłaś tym wpisem. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńPiękne opowiadanie powstało, Agnieszko!
OdpowiedzUsuńKażda chwila czegoś nas uczy, dlatego trzeba "łapać" każde TERAZ, wyciągać wnioski, cieszyć się i iść dalej...
Zdjęcia wspaniałe!
Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego Ci życzę :-)
Piękna historia :) Jak to dobrze, że są ludzie którzy w każdej sytuacji potrafią znaleźć coś magicznego i wartościowego. Czasami zbyt szybko przechodzimy do wszystkiego jak do porządku dziennego i nawet nie wiemy ile pięknych rzeczy może nas ominąć :)
OdpowiedzUsuńAle piękny ten kociak i przekaz <3 Buziaki kochana <3
OdpowiedzUsuńWspaniale zdjęcia, uchwycone idealnie. Można się w nich zakochać i przenieść w magiczny czas gdzie nie otaczajacej nas trudnej atmosfery. Post czytało sie miło a kocisko ma długie wachy jak nie wiem co. Pozdrawiam☺
OdpowiedzUsuńCudowny i wyjątkowy towarzysz wycieczki :) Koty to nieprzeniknione dusze. Każdy, kto został obdarzony kocią sympatią powinien czuć się wyjątkowo. Bo koty czują kto jest dobry i jakie ma intencje.
OdpowiedzUsuńJa wierzę w reinkarnację - chyba już o tym kiedyś wspominałam. Może ten cudowny przewodnik od zawsze kochał to miejsce. Może żył niedaleko i co dzień rozkoszował się widokami tej trasy. Może dlatego chce towarzyszyć innym w tej cudownej wyprawie.
Też chętnie bym z nim pospacerowała. Nawet nie raz, nie dwa.
Wpadnij na pocztę, proszę!
OdpowiedzUsuńMacham! 🤗
Od zawsze uważałam, że zwierzęta to naprawdę mądre aniołki! Nie lubie kotów, po prostu nigdy ich nie lubiłam ale nie oznacza to wcale, że nie mogą być urocze i mądre :)
OdpowiedzUsuńTen kot jest taki zamyślony, jakby faktycznie był strażnikiem czegoś wyjątkowego, takiego miejsca z bajki, ze snów.. i on, tak jakby tą baśniową drogę przechodził ze wszystkimi, którzy tam trafią ♥ to brzmi jak dobra książka, serio!
Zdrówka dużo ♥
A wiesz jaki wniosek wynika z Twojej przypowieści? Że ze wszystkiego co nas otacza można czerpać wiedzę, trzeba tylko umieć "odczytywać znaki". Obecny czas jest dziwny i trudny ale ja myślę, że to też jest po coś, ciekawe tylko czy my ludzie wyciągniemy z tego jakieś wnioski. Świat właśnie nam pokazał kto tu rządzi.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się cieplutko i napisz coś bo zbyt długa ta cisza :). Dużo zdrowia Tobie i Twojej rodzinie.