Przyjaciółka zaprosiła mnie na dwa dni do Krakowa. To miasto jest dla nas dość ważne. Spędziłyśmy w nim, myślę, najpiękniejsze dwa lata naszego życia. Mieszkałyśmy w małym pokoju z widokiem na Wisłę, po pięciu minutach spacerkiem wyłaniał się Wawel. Spotkałyśmy tam sporo ciekawych ludzi, jak np. Rafał, którego zdecydowanie można zaliczyć do ciekawych osobowości. Szalony, pełen energii, kolekcjonujący kości, piszący wiersze, piosenki, świetny rysownik, niebojący się zjeść pająka...
Przeżyłyśmy w tym miejscu wiele przygód, nasze życie było bardzo barwne. Nie było tygodnia, by coś ciekawego się nie wydarzyło.
Jednak tym razem pojechałyśmy tam by coś sprawdzić, a także zaznać czegoś nowego. Zwyczajnie uciec od życia, które na co dzień prowadzimy. Obie czujemy zagubienie, nie wiem, czy to kryzys wieku średniego, czy zwyczajnie zaczynamy dostrzegać to, co trzeba zmienić, to co kiedyś ignorowałyśmy, a było istotne.
![]() |
| Takie cudeńka spotkałyśmy nad Wisłą.❤ |
Pogoda nam dopisała, było nieco deszczowo, ale i słońce się pojawiało. Pierwszy dzień spędziłyśmy głównie nad Wisłą. Wieczorem udałyśmy się na koncert lokalnego zespołu Latające Talerze. Jest to jeden z naszych ulubionych krakowskich zespołów. Niestety zapomniałam zrobić zdjęć, mimo że aparat miałam zawsze przy sobie.
Drugi dzień spędziłyśmy na krakowskim rynku. Był to dzień pełen rozmów, przemyśleń. Oczywiście nie odkryłyśmy nic nadzwyczajnego. Nasze zagubienie pozostało takie same, choć obie zrozumiałyśmy jeszcze bardziej, jak lęk powstrzymuje nas przed spróbowaniem czegoś nowego. Trzeba przyznać, że obie odczuwamy lęk wielkiego kalibru.
*O zagubieniu i o tym jakie to ciężkie przeżycie napiszę innym razem.
Myślę, że, mimo iż nie czujemy już tak magii tego miasta, to Kraków zawsze pozostanie dla nas ważnym miejscem, do którego będziemy wracać z uśmiechem na twarzy. W przeciwieństwie do naszego małego miasteczka na Śląsku, w Krakowie czujemy, że żyjemy.
![]() |
| 17 lat rosnącej miłości. Przyjaźń prawdziwa! |
![]() |
| Mój aniołek<3 |
Muszę i bardzo chcę na końcu wspomnieć, jak bardzo jestem dumna z mojej przyjaciółki. Walczy ona z nadwagą, chce pokonać cukrzycę. Wspięła się na szczyt wieży, co kiedyś byłoby niemożliwe. Nie tylko ja gratulowałam jej tego osiągnięcia. Została ona obdarowana oklaskami chłopaka, który widział jej poczynania od samego początku. Jestem dumna kochana !!!
![]() |
| Widok, który mogłam podziwiać z niesamowitą przyjaciółką. |
Dziś więcej zdjęć niż samego tekstu. Kocham fotografię i myślę, że będę częściej pokazywać swoje małe dzieła. Moim celem jest ukazanie piękna, nie zawsze tak oczywistego. Miłego oglądania :*
* ojjjj może za dużo zdjęć, zrezygnowałam z paru hehehehe 😜





























































