sobota, 20 maja 2017

Docenianie małych rzeczy. 🙈🙉


Kochana madre. O dziwo zgodziła się na zdjęcia. jeeee :D


Każdego dnia zdarzają się te małe cudeńka, na które często nie zwracamy uwagi. Nawet w najgorszy dzień, jeśli tylko zechcesz otworzyć swe oczy i serce, dostrzeżesz coś, co może dać ci, choć tę chwilkę radości czy ulgi.




Bardzo często i bardzo duża liczba ludzi lubi sobie ponarzekać. Mamy jedno życie, a wielu z nas woli zająć się narzekaniem, zamiast cieszyć się pięknem, które jest dookoła nas.

Ileż ludzi spieszy się, głowy zapełnione myślami, wzrok często skierowany w telefon, a tyle skarbów na około. 

Parę lat temu, w Krakowie, ja i moja droga przyjaciółka Sylwia spotkałyśmy pana, który tętnił życiem, był uśmiechnięty, pełen radości i luzu. Podszedł do nas tak nagle i zaczął z nami rozmawiać. Był to bezdomny, który tułał się z miejsca na miejsce. Szukał pracy, gdzie się tylko dało, przeżył ogrom, a miał w sobie tyle wdzięczności, radości, że zarażał nią innych. Człowiek ten pokazał nam, że trzeba cieszyć się małymi rzeczami.

Z badań wynika (i nie tylko z badań), że większa liczba ludzi na łożu śmierci nie tęskni za bogactwem, lecz pragnie na przykład zjeść lody, uścisnąć komuś dłoń, pogadać sobie o byle czym.

Rozejrzyj się! Ileż piękna jest na świecie. Nawet w przysłowiowej 'dziurze' znajdziesz coś pięknego, jeśli tylko tego poszukasz z otwartym sercem.






Natura jest przecież dla wszystkich za darmo, biedny czy bogaty nieważne.

Słońce, chmury, drzewa, woda, piasek, pszczoła, to całe piękno jest za darmo i wystarczy po nie sięgnąć, by zobaczyć, ile dobra może Ci przynieść. 



Tak wielu ludzi, gdy przez tydzień pada deszcz, skupia się na narzekaniu. Deszcz jest piękny, jest potrzebny. Narzekając (za często 😉), marnujesz tylko swój czas, który leci jak oszalały...



Nie oszukuj się! Podczas deszczu również możesz pójść na spacer, pobiegać, jechać na wycieczkę czy pójść na zakupy. Nawet nie umie zliczyć, ile razy byłyśmy z Sylwią na naszych krótkich wyprawach do Krakowa. Wyprawach bardzo ależ to bardzo deszczowych. Zawsze było fajnie. :)



Każdy szczery uśmiech jest darem. Pamiętam, jak kiedyś chłopak niepełnosprawny przywitał się ze mną, a drugi zaczął mi machać i się kłaniać. hehe Było to tak miłe, że dało mi to radość na długi czas i teraz kiedy o tym myślę, chce mi się uśmiechać.

Przytulenie kogoś ci bliskiego, miłe słowo, dobry posiłek, łóżko do spania, podmuch wiatru w upalny dzień, czyż to nie jest piękne, czyż to nie jest dar.






Nie doceniając takich małych/dużych rzeczy, nie będziesz umiał docenić tych większych tak, jak powinieneś, by  naprawdę dało ci to szczęście. Możemy patrzeć na ten sam zachód słońca. Jeden poczuje go całym sercem, a drugi zobaczy TYLKO zachód słońca.






Jeśli jesteś zdrowy, masz ręce, nogi, wzrok, słuch, węch to już jesteś mega szczęściarzem. Pamiętaj, że są osoby bez kończyn, bez możliwości, bez rodziny, bez przyjaciół. Pamiętaj, że wiele z tych osób zostało dotkniętych przez nieszczęście. Jednego dnia chodzili, a drugiego już nie. Pamiętaj o tym.

Spróbuj  od teraz spojrzeć na siebie i swoje życie nieco inaczej, otwórz szerzej oczy. Naprawdę dzięki temu odnajdziesz dopływ szczęścia, energii i ciepełka w sercu. Doceń to, co posiadasz i poszukuj piękna, które jest zaraz obok ciebie. 




Pozdrawiam serdecznie. Na koniec jeszcze zdjęcia mojej kochanej mamy. Kobiety pełnej wdzięczności, radości i dobroci. Mój diament.








niedziela, 14 maja 2017

Krótka wyprawa przyjaciółek do Krakowa ❤





Przyjaciółka zaprosiła mnie na dwa dni do Krakowa. To miasto jest dla nas dość ważne. Spędziłyśmy w nim, myślę, najpiękniejsze dwa lata naszego życia. Mieszkałyśmy w małym pokoju z widokiem na Wisłę, po pięciu minutach spacerkiem wyłaniał się Wawel. Spotkałyśmy tam sporo ciekawych ludzi, jak np. Rafał, którego zdecydowanie można zaliczyć do ciekawych osobowości. Szalony, pełen energii, kolekcjonujący kości, piszący wiersze, piosenki, świetny rysownik, niebojący się zjeść pająka...
Przeżyłyśmy w tym miejscu wiele przygód, nasze życie było bardzo barwne. Nie było tygodnia, by coś ciekawego się nie wydarzyło. 







Jednak tym razem pojechałyśmy tam by coś sprawdzić, a także zaznać czegoś nowego. Zwyczajnie uciec od życia, które na co dzień prowadzimy. Obie czujemy zagubienie, nie wiem, czy to kryzys wieku średniego, czy zwyczajnie zaczynamy dostrzegać to, co trzeba zmienić, to co kiedyś ignorowałyśmy, a było istotne.




Takie cudeńka spotkałyśmy nad Wisłą.❤





Pogoda nam dopisała, było nieco deszczowo, ale i słońce się pojawiało. Pierwszy dzień spędziłyśmy głównie nad Wisłą. Wieczorem udałyśmy się na koncert lokalnego zespołu Latające Talerze. Jest to jeden z naszych ulubionych krakowskich zespołów. Niestety zapomniałam zrobić zdjęć, mimo że aparat miałam zawsze przy sobie.













Drugi dzień spędziłyśmy na krakowskim rynku. Był to dzień pełen rozmów, przemyśleń. Oczywiście nie odkryłyśmy nic nadzwyczajnego. Nasze zagubienie pozostało takie same, choć obie zrozumiałyśmy jeszcze bardziej, jak lęk powstrzymuje nas przed spróbowaniem czegoś nowego. Trzeba przyznać, że obie odczuwamy lęk wielkiego kalibru.

*O zagubieniu i o tym jakie to ciężkie przeżycie napiszę innym razem. 





Myślę, że, mimo iż nie czujemy już tak magii tego miasta, to Kraków zawsze pozostanie dla nas ważnym miejscem, do którego będziemy wracać z uśmiechem na twarzy. W przeciwieństwie do naszego małego miasteczka na Śląsku, w Krakowie czujemy, że żyjemy.


17 lat rosnącej miłości. Przyjaźń prawdziwa!


Mój aniołek<3


Muszę i bardzo chcę na końcu wspomnieć, jak bardzo jestem dumna z mojej przyjaciółki. Walczy ona z nadwagą, chce pokonać cukrzycę. Wspięła się na szczyt wieży, co kiedyś byłoby niemożliwe. Nie tylko ja gratulowałam jej tego osiągnięcia. Została ona obdarowana oklaskami chłopaka, który widział jej poczynania od samego początku. Jestem dumna kochana !!!


Widok, który mogłam podziwiać z niesamowitą przyjaciółką.




Dziś więcej zdjęć niż samego tekstu. Kocham fotografię i myślę, że będę częściej pokazywać swoje małe dzieła. Moim celem jest ukazanie piękna, nie zawsze tak oczywistego. Miłego oglądania :*


Pozdrawiam serdecznie i do następnego. 🙋














* ojjjj może za dużo zdjęć, zrezygnowałam z paru hehehehe 😜

piątek, 28 kwietnia 2017

Teraźniejszość.



People wait all week for Friday,
all year for summer,
all life for happiness.

Ten właśnie cytat zainspirował mnie do napisania tego tekstu.
Bo czyż tak nie jest, że większość z nas cały tydzień czeka na piątek, cały rok oczekujemy lata, a bywa i tak, że całe życie czekamy na szczęście.
Często też robimy coś takiego: ' kiedy osiągnę to i siamto to będę szczęśliwy', 'kiedy znajdę miłość, będę spełniona', ' kiedy wyrzeźbię sobie ciało jak Adonis, zajmę się poszukiwaniem partnera', ' Jak schudnę, to całkowicie odmienię swoje życie'...

Tylko co z czasem teraźniejszym?

Bardzo często skupiamy się na przeszłości, zastanawiamy się i tworzymy w naszych głowach przyszłość, a zaniedbujemy teraźniejszość, która jako jedyna jest pewna, ponieważ jest tu i teraz. Przeszłość jest za nami, dobre czy złe zdarzenia pozostają wspomnieniami i ważnymi życiowymi lekcjami, z których możemy coś wynieść, jeśli zechcemy, jeśli sobie na to pozwolimy.


Przeszłość czy tego chcesz, czy nie i tak pozostaje przeszłością. Nie zmienisz jej, nie wpłyniesz na nią i jej nie przywrócisz, jeśli byś tego chciał.
Przyszłość natomiast jest jak pusta przestrzeń. Możesz zamalować ją pięknymi barwami, ale czy będzie, tak jak chcesz, by było to już inna sprawa. Ty możesz chcieć zamalować "pustą kartkę papieru" na kolory tęczy, ale życie postanowi, że trzeba na przykład dodać nieco szarości, brązów. Różnie bywa.
Chodzi mi o to, że mimo, iż mamy ogromny wpływ na życie, to przyszłość jest czymś nieprzewidywalnym. Zwyczajnie przyszłości jeszcze nie ma.

Teraźniejszość jest tym, co jest nam dane tu i teraz i z czym możemy zrobić wiele, by nasza przyszłość była bardziej zabarwiona w kolory, w które chcemy ją zabarwić.
Decyzje, które podejmujesz teraz, kształtują twoją przyszłość. Teraz wybierasz kierunek. Teraz decydujesz czy sobie pomożesz na drodze swojego życia, czy też nie. Tylko proszę... nie kosztem teraźniejszości.

TERAZ jest tym, co posiadasz  i zapytam wprost:

Skąd ta pewność, że po osiągnięciu danego celu osiągniesz upragnione szczęście?

Wielu ludzi postanawia  "poświęcić się" na rzecz lepszej przyszłości. Tylko co jeśli przyszłości nie będzie? Znam ogrom ludzi robiących rzeczy, które ich unieszczęśliwiają i ludzie ci żyją jak maszyny, bardzo często żyją jak wyniszczone, zagubione maszyny czekające na rezultaty swojej ciężkiej pracy, nie potrafiąc cieszyć się tym, co posiadają i faktem, że ten właśnie dzień, ten właśnie moment jest darem, który nie wiadomo, ile będzie trwał.

Żeby coś osiągnąć, oczywiście trzeba ciężko pracować, trzeba wiele poświęcić, ale nie można zapominać o tym, że żyjemy tu i teraz. Nie w przeszłości i nie w przyszłości.


Każdego dnia powinniśmy robić dla siebie coś naprawdę miłego. Choćby coś najmniejszego jak np.: krótki spacer, powąchanie rozkosznego zapachu róży, wtulanie się w kogoś nam bliskiego czy uśmiech do samego siebie. 
Każdego dnia powinniśmy robić, co tylko możemy, by choć na chwilę poczuć PRAWDZIWĄ RADOŚĆ i mieć poczucie, że ŻYJEMY, a nie tylko udajemy, że żyjemy, w rezultacie tylko egzystując w oczekiwanie na to 'coś'...




ŻYJESZ TU I TERAZ. TO, CO JEST TERAZ, TO CO TERAZ MASZ, BĄDŹ NIE I TO, CO Z TYM ZROBISZ, UKSZTAŁTUJE TWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ, LECZ PAMIĘTAJ!!! MASZ TYLKO TERAŹNIEJSZOŚĆ I ZRÓB, CO TYLKO MOŻESZ, BY BYŁA ONA PIĘKNA. NIE MARNUJ TERAŹNIEJSZOŚCI! WYCISKAJ Z KAŻDEGO DNIA, ILE MOŻESZ. MIEJ POCZUCIE, ŻE ŻYJESZ.





Ja codziennie wieczorem zadaję sobie pytanie 'Aga, czy byłaś dziś szczęśliwa?'. Następnie sama do siebie mówię, co dało mi poczucie prawdziwego szczęścia. Polecam tak robić. Oczy szerzej się otwierają również na sprawy, które trzeba zmienić.

Na koniec zostawiam parę cytatów wartych przemyślenia. Pozdrawiam:)





⇨ Zrozum, że teraźniejszość jest tym, co NA PEWNO posiadasz.

⇨ Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i upadniesz w przyszłości.

⇨ Powodem, dla którego ludziom ciężko jest być szczęśliwym to to, że widzą przeszłość lepszą, niż była, teraźniejszość gorszą niż jest, a przyszłość mniej pewną niż będzie.

⇨ Czasem trzeba żyć teraźniejszością, żeby przeszłość nie była ciężarem dla przyszłości.

⇨ Gdy w jednej dłoni ściskasz przeszłość, a drugą chcesz pochwycić przyszłość, to nie masz wolnej ręki, żeby zająć się teraźniejszością.

⇨ Doniosłość teraźniejszości rzadko jest natychmiast rozpoznawana, następuje dopiero o wiele później...

wtorek, 18 kwietnia 2017

Wracam po przerwie...



Witam po długiej przerwie. Niestety bardzo długo chorowałam, a na dodatek komputer poszedł do naprawy. Choroba tak mnie męczyła, że nawet nie miałam siły ani ochoty, by pisać. Mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze i uda mi się napisać coś sensownego na najbliższy weekend. Przyjaciółka nie pozwoliła mi się poddać w prowadzeniu bloga, wiec oto jestem. hehe Big całus dla Ciebie Sylwiu.😘 To na tyle, chciałam tylko zaznaczyć, że bloga nie porzuciłam.  Z tego względu, że wiosna już zawitała, zostawiam, choć parę zdjęć, które zrobiłam. Mam nadzieję, że się spodobają. Miłego oglądania :)